1969 Pontiac Firebird Restyled: nowe wymiary, przód Endura i cechy silnika

7

Niecałe dwadzieścia cztery miesiące po wypuszczeniu na rynek oryginalnego Firebirda Pontiac zdecydował, że pierwsza generacja potrzebuje odświeżonego wyglądu. W rezultacie model z 1969 r. był o 2,3 cala dłuższy i o jeden cal szerszy. Jednak nie chodzi tylko o liczby. Nadkola stały się bardziej płaskie, co nadało samochodowi bardziej stabilną pozycję, a po bokach nadwozia i przednich błotnikach zaczęły pojawiać się charakterystyczne „podziały” (podzielone szyby).

Przód Endury i mocniejszy wygląd

Najbardziej zauważalne zmiany zachodzą z przodu. Pontiac wyłożył przód samochodu plastikiem Endura, który służył również jako zderzak. Była to odważna decyzja, która nadała Firebirdowi wyjątkowy wygląd w porównaniu do jego poprzedników z lat 1967 i 1968. Dzielona osłona chłodnicy skurczyła się i stała znacznie węższa, a cztery reflektory przeniesiono do oddzielnych wnęk.

Tył pozostał stosunkowo niezmieniony, nadal wyposażony w wąskie żebrowane tylne światła, ale zostały one zamontowane na przeprojektowanej desce rozdzielczej. Ogólnie samochód wyglądał na cięższy. Część agresywnego charakteru GTO została przeniesiona na projekt Firebirda, sprawiając, że nie przypomina on samochodu na kucyku, a bardziej przypomina samochód z mięśniami, który czeka, aby się wydarzyć.

Sprintowa moc i prowadzenie

Pod maską podstawowym silnikiem pozostał sześciocylindrowy silnik z górnym wałkiem rozrządu o pojemności 250 cali sześciennych i mocy 175 KM. Jeśli jednak szukasz wydajności, wybierzesz wersję Sprint. Ta wersja otrzymała mocniejszy sześciocylindrowy silnik o mocy 230 KM, który napędzany był czterocylindrowym gaźnikiem zamiast układu jednolufowego, jaki można znaleźć w modelu podstawowym.

Za dodatkowe 121 USD pakiet Sprint obejmował:
* Paski wyścigowe
* Zawieszenie sportowe

Współcześni testerzy byli zachwyceni. Stwierdzili, że Sprint doskonale reaguje na drogę, zwłaszcza w połączeniu z czterobiegową manualną skrzynią biegów. Był szybki, ostry i dokładnie taki, jakiego oczekiwali entuzjaści od kucyka z połowy lat 60.

Opcje V-8: Baza kontra HO

Tym, którzy wierzyli, że moc mierzy się w cylindrach, a nie w silnikach sześciocylindrowych, Pontiac zaoferował silnik V-8 o pojemności 350 cali sześciennych. Standardowy 350 wytwarzał 265 KM. na zwykłym paliwie. Był to niezawodny i trwały zespół napędowy, który z łatwością radził sobie z codzienną jazdą.

Ale jeśli potrzebowałeś większej mocy, był 350 HO (wysoka moc wyjściowa). Silnik ten posiadał nowe głowice cylindrów i wałek rozrządu o wyższym wzniosie zaworów. Współpracował z wytrzymałą trzybiegową skrzynią biegów i podwójnym układem wydechowym. Jednak było jedno zastrzeżenie. Zamówienie 350 HO oznaczało rezygnację z bocznych pasków znajdujących się w pakiecie Sprint.

Firebird z 1969 r. to nie tylko zmiana stylu. Była to zmiana, która udoskonaliła konstrukcję i rozszerzyła opcje układu napędowego. Zachowuje duszę oryginału, jednocześnie dodając wystarczającą objętość i prezencję, aby wyróżnić się na zatłoczonym rynku. Pytanie brzmiało, czy cięższy wygląd nie wpłynie negatywnie na zwinność prowadzenia, która uczyniła pierwszy rok produkcji tak wyjątkowym. Wczesne testy wykazały, że równowaga została zachowana. Jednak w miarę upływu roku zaczęły się rozprzestrzeniać pogłoski o mocniejszych silnikach.

400 HO i dominacja Ram Air

Sprawa stała się naprawdę poważna, kiedy Pontiac wprowadził potężny silnik o mocy 400 koni mechanicznych i pojemności 400 cali sześciennych. Nie chodziło tylko o czystą moc. Masz łopatki maski do zasilania cylindrów, zawieszenie o niestandardowym prowadzeniu, które utrzymuje przód samochodu na drodze, oraz chromowane wykończenie silnika, które krzyczy o wydajności pod maską.

Stara dobra wersja 400 HO zniknęła. Został on zastąpiony dwiema oddzielnymi wersjami Ram Air, które można było zamówić. Najwyższej klasy Ram Air IV był zagrożeniem. Wałek rozrządu o dużej prędkości. Zawory przewymiarowane. Wynik? Czas na ćwierć mili około 14 sekund. To nie tylko szybkie. To terytorium, na którym inne samochody typu muscle car wyglądały niezdarnie.

Wewnątrz Firebird zyskuje świeży wygląd. Nowy tablica przyrządów. Zupełnie nowa kierownica. Samochód sprawiał wrażenie nowszego. Bardziej przejrzyste.

Opcje szybko się piętrzyły. Popularne były koła Rally II. Jednak po raz pierwszy w historii można było zamówić skórzane fotele kubełkowe. Luksus spotyka się z agresją.

Bezpieczeństwo nie pozostało bez opieki. Pasy biodrowe były standardem w coupe. Oczywiście ławki były opcjonalne, ale nikt ich nie kupował. Każdy chciał wiader. Każdy chciał wiader.

Należytą uwagę poświęcono hamulcom. Około jedna czwarta Firebirdów zjechała z linii produkcyjnej z hamulcami tarczowymi na przedniej osi. Jest to konieczne, gdy przewozisz 330 koni mechanicznych.

Aby dowiedzieć się więcej o samochodach typu muscle car, zobacz:

  • Recenzje Pontiaca Firebirda z Przewodnika konsumenckiego

  • Muskularne samochody