Ferrari V12 zamienia się w szklaną cegłę

10

Krótkie podsumowanie

Studio projektowe Niels van Roij właśnie podarowało nam wyjątkowego potwora. Homrage w Daytona Shooting Brake.

Jest zbudowany na podwoziu Ferrari 599.

Początki

Ferrari z silnikiem V12 z przodu były praktycznymi bestiami. Pomyśl o Luce lub Purosangue. Przynajmniej do niedawna. Ale kto potrzebuje praktyczności, skoro można mieć więcej miejsca?

Ten holenderski konstruktor nadwozi nie akceptował kompromisów.

Cofnęli się do roku 1972. Potem był oryginalny Ferrari 365 GTB4 Daytona Shooting Brake. I tylko jeden egzemplarz. Został zamówiony przez Luigiego Chinettiego. Zwycięzca Le Mans. Człowiek, który kochał niestandardowe samochody.

Nowa konstrukcja jest hołdem złożonym temu samochodowi. Ale działa na platformie 599 GTB. Dlaczego stary samochód? Dlaczego nie świeży F12 lub 812?

Niels van Roij nie podaje, kto zlecił projekt. I dlaczego.

Szklana kostka

Zapomnij o starym metalowym korpusie. Prawie wszystkie z 599 paneli zniknęły. Drzwi pozostają. Wszystko inne nie jest.

Dach idzie w górę. Następnie płynnie przesuwa się do tyłu. Ogromna szklana pokrywa otwiera się jak skrzydła motyla. Zdalne sterowanie.

Przestrzeń ładunkowa? Gigantyczny. Znacznie więcej niż regularnie.

Widoczność została poprawiona dzięki dużej ilości przezroczystego materiału. Nawet zawiasy wyglądają na drogie.

“Przekształcenie legendarnego Shooting Brake’a ’72 w nowoczesną maszynę było wyzwaniem. Chcieliśmy uczcić klasykę. Ale jednocześnie nie pozwoliliśmy, aby ograniczał nas jego szkielet. ”
– Nielsa van Roija

Modernizacja

Reflektory uległy zmianie. Pionowe paski zamieniły się w poziome listwy. Bursztynowy reflektor jest ukłonem w stronę oryginalnej Daytony.

Skaczący koń zniknął. Został on zastąpiony napisem. W prostych słowach: Daytona.

Wewnątrz kabina pozostaje w dużej mierze taka sama. Ale instrumenty się przesunęły. W stylu panelu centralnego. Podobnie jak Mini. Dziwny wybór. Ale funkcjonalny.

Elementy wewnętrzne

Moc? Wciąż serce 599. 6,0-litrowego V12. W wyścigu ryczy 610 koni.

Skrzynia biegów to prawdopodobnie zautomatyzowana manualna skrzynia biegów F1. To nie jest „zamknięte” pudełko. Przecież nikt nie chce polować na podania w przerwie na strzelanie.

Premiera odbędzie się wkrótce w Wielkiej Brytanii. W Royal Automobile Club w Woodcote Park.

Hołd? Tak. Mądry zakup? Absolutnie nie. Ale spójrz na to szkło.

Myślisz, że Ferrari by to zaakceptowało? Najprawdopodobniej nie. Ale nie mają już do tego prawa. Więc kogo to obchodzi?

Silnik nadal ryczy. To jest ważniejsze niż logo.

A może po prostu czegoś tu nie rozumiemy.