Przestań traktować swój codzienny samochód jak portfel akcji. Nie jest. Jedynym przypadkiem, w którym pojazd można uznać za uzasadnioną inwestycję w pojazd, jest sytuacja, gdy należy do wąskiego segmentu klasycznych modeli kolekcjonerskich. Wszystko inne jest odpowiedzialnością.
Wiele osób próbuje racjonalizować miesięczną opłatę za nowe Porsche lub BMW, twierdząc, że jest to „mądry ruch finansowy”. Ta logika jest błędna. Tak, niektóre samochody seryjne zwiększają wartość. Toyota GR86, oryginalne Subaru BRZ lub pojazdy elektryczne z limitowanej edycji czasami odnotowują skoki cen. Ale to są wyjątki. Są nieprzewidywalni. Nie można na nich polegać. Na każdy samochód, którego cena rośnie, ceny tysięcy innych spadają. Zakładanie, że wartość Twojego nowego zakupu wzrośnie, jest ryzykownym ryzykiem o wyjątkowo niekorzystnych szansach.
Pomyśl o zakupie nowego samochodu jak o zakupie lodówki. Zaczyna tracić na wartości już w momencie podpisania dokumentów. To jest narzędzie. To się złamie. Będzie wymagać wymiany oleju. Będzie stał bezczynnie na Twoim podjeździe i z każdym dniem tracił na wartości. Wydajesz pieniądze, aby z niego korzystać. Nie spodziewasz się, że odzyskasz te pieniądze. Większość właścicieli samochodów nigdy nie zwróci początkowych kosztów, nie mówiąc już o osiągnięciu zysku. Błędem jest narzucanie roli środka trwałego sprzętom AGD.
Amortyzacja
Jeśli potrzebujesz nowego samochodu, ale nie podoba Ci się pomysł wydawania pieniędzy na tracące na wartości aktywa, istnieje mądrzejszy sposób. Kup najnowszy model, który pochłonął już najbardziej stromą część upadku.
Szukaj samochodów o wysokich wynikach niezawodności. Szukaj ekonomii. Te samochody są dla Ciebie wciąż „nowe”. Mają nowoczesną technologię. Posiadają zabezpieczenia. Ale pierwszy właściciel już doznał ciosu. Oszczędzasz tysiące dolarów z góry i unikasz największego pogorszenia koniunktury. To nudne. To praktyczne. I to także jedyny sposób na zachowanie kapitału podczas standardowego zakupu.
Wyjątek dla samochodów klasycznych
Jeśli masz czas, przestrzeń i wiedzę, sytuacja wygląda inaczej. Jeśli potrafisz wyszukać, znaleźć i odpowiednio przechowywać klasyczny samochód, wkroczyłeś w świat kolekcjonerskich klasycznych samochodów jako inwestycję. To zupełnie inna gra.
Nie jeździsz tymi samochodami. Jazda jest ryzykowna. Jedno zadrapanie. Jeden wypadek. Jeden zły parking. Wartość może zniknąć w ciągu kilku minut. Nie masz samochodu; jesteś po prostu opiekunem kolejnego nabywcy. Jay Leno ma garaże pełne tych samochodów. Jest także niesamowicie bogaty. Być może nie jesteś.
Rynek tych pojazdów porusza się w cyklach trendów. To, co jest teraz modne, za pięć lat będzie modne. Próba odgadnięcia rynku jest niebezpieczna. Możesz kupować w szczycie i sprzedawać w okresie spadków. Błąd? Kupowanie czegoś wyłącznie ze względu na liczby, bez sympatii do samego przedmiotu.
Znajdź samochód, który naprawdę Ci się podoba. Jeśli rynek się załamie, nadal będziesz miał fajny samochód w swoim garażu. Jeśli nie możesz znieść widoku spadku majątku netto z powodu nieużywania metalowej skrzynki, trzymaj się z daleka. Kupno samochodu to proces emocjonalny. Nie ukrywaj tych emocji za fasadą ostrożności finansowej, chyba że grasz w długą grę z konkretnym, sprawdzonym przedmiotem kolekcjonerskim.























