Ceny paliw: zamrożone

7

Podatek akcyzowy na paliwo pozostaje bez zmian. Przynajmniej do końca 2026 roku.

Rząd nacisnął pauzę. Kanclerz skarbu Rachel Reeves początkowo planowała przywrócić ceny przy dystrybutorach do rzeczywistości. Obecna stawka wynosi 52,95 pensów za litr – jest to wynik obniżki o 5 pensów w 2022 roku. Plan był prosty: zakończyć obniżkę, we wrześniu podnieść podatek o 1 pens, a następnie stopniowo wycofywać pozostałe 4 pensy w ciągu sześciu miesięcy, aż do wejścia w życie pełnej dopłaty w wysokości 5 pensów.

Ale plany się zmieniają. Zwłaszcza, gdy nastąpi nieoczekiwane zakłócenie sytuacji w Iranie.

Rozpoczęły się działania wojenne, a światowe ceny paliw gwałtownie wzrosły. Rząd zdał sobie sprawę, że podniesienie podatków w takim momencie zmiażdży kierowców. Dlatego kurs został nagle zmieniony. Te 5 pensów nie obowiązują tylko na razie – są zamrożone do końca tego roku. Nazwij to ukierunkowanym wsparciem lub kontrolą szkód. Jakkolwiek to nazwiecie, skutek jest ten sam: podatek nie zostanie podniesiony.

„Przede wszystkim ludzie pracujący muszą to odczuć”.

Premier Keir Starmer ujął to w ten sposób. Rozumie, że sytuacja na stacjach benzynowych jest jak wrzący czajnik. Koszty energii uderzają w Twoje kieszenie. Kiedy pojawiają się geopolityczne burze piaskowe, płaci kierowca, a nie wojna. Rozwiązanie to pozwala zachować trochę pieniędzy w kieszeni.

Sytuacja wydaje się znajoma. Widzieliśmy już taki scenariusz. Początkowy spadek nastąpił po inwazji Rosji na Ukrainę. Ulga. Następnie jesienią ubiegłego roku w budżecie pojawiły się plany cichego usunięcia tego świadczenia, gdy tylko opadnie inflacja. Logika była prosta: gdy korzyść zniknie, podatek akcyzowy na paliwo będzie po prostu podążał za wskaźnikiem cen konsumpcyjnych (CPI).

Ale nie tylko inflacja wpływa na ceny. Wojna też ma wpływ.

Jest jeszcze jedna deska ratunku. Właściciele ciężarówek będą mieli chwilę wytchnienia. Dwanaście miesięcy zwolnienia z podatku transportowego. Zamiast wydawać prawie 1000 funtów na odnowienie rejestracji, zapłacą 1 funt. Jeden funt. To radykalna zmiana w porównaniu ze starym paragonem na 912 funtów.

Kto wygrywa? Każdy, kto ma silnik. Przynajmniej na razie.