Mercedes-AMG najwyraźniej nie ma zamiaru iść na kompromis w kwestii ekscentryczności. Przód nowego 4-drzwiowego AMG GT (przedstawianego tutaj jako samochód koncepcyjny lub prototyp GT 63) bardziej przypomina samochód z komiksu science-fiction niż samochód produkcyjny. Reflektory owalne. Łączący je pasek świetlny. Osłona chłodnicy wygląda, jakby pokazała kły.
Ekspresyjny. Może nawet zbyt wyraziste?
W pozostałych partiach linii 车身 króluje gładkość i gładkość. Spadzista linia dachu nadaje mu sylwetkę przypominającą coupe, którą uwielbiają kierowcy sportów motorowych, pomimo obecności czterech drzwi. Tył zyskuje lekko retrofuturystyczny akcent dzięki trzem okrągłym światłom stopu, z których każde zawiera małą gwiazdkę w środku. Wszystko to umieszczono pod zakrzywioną listwą LED na czarnym, szklanym tle.
Jednak pod maską kryje się coś naprawdę absurdalnego.
Moc jako czasownik określający czynność
Trzy silniki elektryczne. Wszyscy bez wyjątku – z przepływami osiowymi. AMG staje się pierwszym producentem pojazdów elektrycznych na masowy rynek, który wprowadza tę technologię, a wyniki mówią same za siebie: wersja GT 63 wytwarza 1153 KM i 1999 Nm momentu obrotowego.
To nie jest literówka.
Technologia strumienia osiowego oznacza, że pola magnetyczne są równoległe do wału, a nie prostopadłe do niego. Dzięki temu silniki są bardziej kompaktowe, mocne i wydajne w chłodzeniu. Samochód jest w stanie wielokrotnie dostarczyć maksymalną moc bez przegrzania i pogorszenia osiągów. Możesz przyspieszać raz za razem. Bez utraty dynamiki.
To nie jest tylko postęp ewolucyjny. Jest to zasadniczo nowy model fizyczny trakcji elektrycznej.
Przyspieszenie do 100 km/h dokładnie w 2 sekundy. Do 200 km/h w 6,4 sekundy.
Przerażająco szybko. Jak na sedana, który prawdopodobnie pomieści cztery osoby w rozsądnym komforcie.
Lekarstwo na strach przed długimi podróżami?
Problem z opłatami również został rozwiązany. I tutaj Mercedes stawia na wypełnienie luki w infrastrukturze ładowania.
Akumulator o pojemności 106 kWh pobiera prąd o mocy do 600 kW. Ładowanie od 10% do 80%. Za jedenaście minut. Tylko jedenaście.
Jeśli szybkie ładowanie działa prawidłowo, czas ładowania będzie w przybliżeniu równy czasowi, jaki poświęciłeś na zakup kawy.
Rezerwa chodu spełnia współczesne standardy. Do 700 km w cyklu WLTP. W USA jest to prawdopodobnie około 590 km. W rzeczywistym użytkowaniu, z klimatyzacją i przy dużej prędkości… najprawdopodobniej mniej. Ale to wystarczy, aby na razie nie zwracać uwagi na „zbiornik paliwa” podczas długich podróży.
Chyba, że lubisz jeździć z prędkością 200 mil na godzinę. Wtedy rezerwa mocy będzie potrzebna bardziej. Ale kto właściwie to robi?
Być może ktoś jest teraz w jednym z tych GT 63.
Zobaczymy, kiedy samochód trafi na rynek. Styl pozostanie ten sam niezwykły























