Niedrogi elektryczny konkurent Škody: poznaj Epiq

7

Škoda chce na Tobie zarobić. Ale nie chce kłamać. Właśnie została zaprezentowana nowa Škoda Epiq, a podstawowa wersja kosztuje zaledwie 24 950 funtów, co czyni ją tańszą od benzynowej Kamiq – samochodu z silnikiem spalinowym, który skutecznie zastępuje. Posunięcie to wydaje się niezwykłe w branży, w której słowo „elektryczny” zwykle oznacza „dodaj kolejne zero do ceny”.

Samochód zbudowany jest na platformie Volkswagena MEB+, zatem nie jest to tylko przemalowany Golf na kołach. Ma wspólne podstawy techniczne z przyszłym Volkswagenem ID. Przechodzić. Konfiguracja jest przemyślana, przewidywalna i funkcjonalna: silnik umieszczono z przodu, akumulator ma płaski kształt i jest zamontowany w podłodze pomiędzy osiami. Ten układ został zaprojektowany specjalnie dla małych pojazdów elektrycznych, wypełniając niszę, która nagle stała się bardzo poszukiwana.

To już drugi samochód Skody wyprodukowany w ramach koncepcji projektowej „Modern Solid”. Pierwszym z tej serii był Elroq, a następnie Epiq. Jednak to nie jest tylko klon. Z przodu i z tyłu znajdują się elementy optyczne w kształcie litery T, a także bardziej wyrazista linia ramion z tyłu nadwozia. Te decyzje nie są przypadkowe: będą znakiem rozpoznawczym kolejnego samochodu, siedmiomiejscowego Peaq.

Przyciski fizyczne zostały zachowane. Tak, zgadza się.

Salon jest zaskakująco „staromodny”. Na desce rozdzielczej znajdziesz prawdziwe przyciski klimatyzacji. Dwa kółka przewijania zamontowane są bezpośrednio na kierownicy. Nie musisz przeciągać palcem po czarnym ekranie, aby odblokować lustro.

Praktyczność znów zwycięża. Pojemność bagażnika wynosi 475 litrów. Dodatkowo pod maską znajduje się dziwny schowek o pojemności 25 litrów, przeznaczony wyłącznie do przechowywania kabli do ładowania, bo gdzie indziej można je schować? Na rynku brytyjskim dostępne będą dwie wersje.

  • Epiq 40 : Opcja budżetowa. Moc 133 l. sek., akumulator litowo-żelazowo-fosforanowy o pojemności 37 kWh i zasięgu około 300 km.
  • Epiq 55 : Ceny zaczynają się od 27 707 GBP. Ta wersja ma silnik o mocy 208 KM. Z. oraz większy akumulator niklowo-manganowo-kobaltowy o pojemności 52 kWh. Zasięg wzrasta do 272 mil.

Jeśli chodzi o ładowanie, według Škody obie wersje ładują się od 10 do 80% w mniej niż 25 minut. Model 40 obsługuje maksymalną prędkość ładowania 90 kW, natomiast model 55 obsługuje do 105 kW. W praktyce różnica jest pomijalna.

W porównaniu do konkurentów samochód plasuje się w środku rynku. Renault 4 oferuje zasięg 250 mil, a wersja dalekiego zasięgu Kia EV2 oferuje 400 km, chociaż wymaga to akumulatora o pojemności 61 kWh, który kosztuje więcej i waży więcej. Czy to zła umowa? Wcale nie konieczne. Jeśli rzadko pokonujesz długie dystanse, 270 mil w zupełności wystarczy. Jeśli jeździsz, jest to kompromis.

Pojazd obsługuje rozładunek z powrotem do urządzeń zasilających. Możliwe jest nawet odprowadzenie energii z powrotem do sieci, chociaż wydaje się to obietnicą, której infrastruktura sieciowa nie jest jeszcze w stanie w pełni spełnić. Dostępny jest również bieg „B”. Zwiększa maksymalnie hamowanie regeneracyjne podczas jazdy z jednym pedałem. Przydatne, jeśli prawa noga potrzebuje odpoczynku.

Dostawy rozpoczną się na początku przyszłego roku. Pytanie brzmi, czy będziesz go chciał, gdy wsiądziesz do Kia lub Renault.

Prawdopodobnie nie. A może jednak tak.