Lamborghini nie zamierza rezygnować z jazdy w terenie

7

Huracán Sterrato wyglądał jak pomyłka.
A może po prostu jako chwyt marketingowy.

Supersamochód? Na oponach rajdowych?
Kto o to prosił?

Ale potem poszedł w swoją stronę.

I, co zaskakujące, okazało się, że jest to jeden z najlepszych samochodów, jakie Lamborghini stworzyło w ostatnich latach. Podobało jej się to. Być może nawet za dużo.

Teraz marka nie może przestać mówić o tym samochodzie.

Przemawiając na tegorocznym festiwalu w Goodwood, Federico Foschini – główny menedżer ds. marketingu i sprzedaży Lamborghini – powiedział, że nie zamierza rezygnować z tego pomysłu.

Jeszcze nie.

SUV ma już brud na rękach

Rozmowa toczyła się wokół nowego Urus SE Performante. Zadebiutował w Goodwood, wyglądał złowrogo i został zaprojektowany z myślą o ulicach miast i dużych prędkościach.

Ale poczekaj.
Posiada tryb rajdowy.

Foschini powiedział, że właściciele rzeczywiście wykorzystują te bestie poza chodnikiem. Poważnie.

„Mamy klientów mieszkających na obszarach wiejskich. Mamy klientów, którzy używają pojazdu do ciągnięcia przyczep dla koni.”

Nie chodzi tylko o hałas na drodze i czasy okrążeń.
Jest popyt. Prawdziwy popyt.

Czy zatem Urus jako następny otrzyma plakietkę Sterrato?
Nie składał żadnych obietnic.

Powiedział po prostu, że różnica jest niewielka.
Urus jest już blisko tego.
Po prostu inne opony. Inne ustawienie. Platforma bez problemu sobie z tym radzi.

Sztuczka zawiera niespodziankę

Lamborghini twierdzi, że „niespodzianka” to wartość marki.
W korporacyjny sposób można to powiedzieć: mile nas zaskocz.

Sterrato właśnie to zrobił.

Kolejny taki projekt?
Może.
Ale priorytety są teraz pomieszane. Foschini nie ogłosił daty ani specyfikacji.

Powiedział po prostu, że mają taki pomysł na uwadze.
Hałas w tle. Czekam na odpowiedni moment.

Czy będzie to nowe V8? Mocniejszy SUV?
Trudno powiedzieć.

Ważne, że Lamborghini wciąż pamięta, jak wyjść poza asfalt.
I to jest całkiem ekscytujące.