Sportowy charakter Vauxhall Grandland: nieunikniony kompromis w zakresie komfortu

11

Przez pierwsze tygodnie jazdy Vauxhallem Grandlandem nie mogłem powstrzymać się od zastanowienia: czy producent poświęcił komfort na rzecz stabilności w zakrętach? Postanowiłem wyjaśnić, dlaczego pojawiły się takie wątpliwości. Jak na duży rodzinny crossover, przechyły na zakrętach są zaskakująco małe. Wykazuje niesamowitą zwrotność w swojej klasie.

Kierownica reaguje wyraźnie i precyzyjnie. Nie ma w nim nadmiernej wrażliwości, charakterystycznej dla „pokrewnego” Peugeota z koncernu Stellantis. Brakuje jednak informacji zwrotnej. Ponadto wysiłek związany z kierowaniem jest zbyt mały. Jednak nie to jest głównym problemem.

Główny problem leży w fizyce. Ten crossover waży 2215 kg – i tyle z kierowcą. Ma wysoką talię. Aby zapobiec kołysaniu się przypominającemu statek podczas sztormu, inżynierowie Vauxhalla musieli zamontować bardzo sztywne sprężyny i amortyzatory. Takiej zwinności nie da się osiągnąć bez odpowiedniej sztywności zawieszenia.

Dlaczego podczas jazdy odczuwasz wstrząsy?

Jaka jest cena takich właściwości? Jazda staje się ostra i nierówna, granicząca z dyskomfortem. Staje się to szczególnie zauważalne na drogach o złej nawierzchni. Drogi w Wielkiej Brytanii nie są najlepszej jakości. Powiedzmy sobie szczerze: asfalt tutaj rzadko jest idealnie gładki, jak stół bilardowy.

Problem pogłębiają koła. Modele z napędem na wszystkie koła są fabrycznie wyposażone w 20-calowe felgi aluminiowe. Większe koła oznaczają krótszą ścianę boczną opony, która musi pochłaniać uderzenia. W połączeniu ze sztywnym zawieszeniem czujesz każdą nierówności na nawierzchni.

Czy taki sportowy charakter jest wart wysiłku?

Czy to oznacza, że ​​należy unikać Grandlandu? Nie koniecznie. Jeśli priorytetem jest prowadzenie, ten crossover Ci to zapewni. Pozostaje płasko na zakrętach i sprawia wrażenie mocno osadzonego na drodze. Jeśli jednak cenisz sobie miękką, pływającą jazdę, poczujesz kompromis.

Wymiana jest rzeczywiście realna. Otrzymujesz prowadzenie samochodu kompaktowego, ale płacisz za to jakością jazdy. Na gładkich drogach? Całkiem do przyjęcia. Na zniszczonych ulicach miasta? Znacznie gorzej.

Jest to specyficzna konfiguracja skierowana do kierowców, którzy chcą, aby ich duży crossover sprawiał wrażenie małego i zwinnego. Pamiętaj tylko, że „zwinność” często oznacza „wytrzymałość”. Nie ma plakietki VXR, która mogłaby przypisać to sportowemu charakterowi. To po prostu inżynierska rzeczywistość.

A w kraju, w którym dziury w jezdni mnożą się z dnia na dzień, rzeczywistość ta jest szczególnie odczuwalna.