Zapomnij o płaceniu czekiem. Zapomnij o odwiedzaniu salonu jak zwykła osoba. Jeśli chcesz kupić Toyotę GR GT, będziesz musiał pokonać wiele przeszkód. Prawdziwe. Jeff Bahl z Gazoo Racing ujmuje to bez ogródek: zakup ich nowego flagowego supersamochodu będzie dla niego czymś pomiędzy rozmową kwalifikacyjną a sesją terapeutyczną. 🛑
Samochód trafi do sprzedaży w 2027 roku. To hybrydowy potwór. Cena? Z łatwością przekracza 220 000 dolarów.
Szok cenowy dla marki Toyota? Już nie
Tak, 220 000 dolarów brzmi szalenie jak na Toyotę. Ale w rzeczywistości tak nie jest. Corvette ZR1X już zaczyna się od ponad sześciocyfrowej kwoty. Forda Mustanga GTD? Prawie dwa razy droższe. Rynek samochodów wyczynowych zupełnie oszalał.
Toyota wie, że gra teraz w wielkiej lidze. Nowe terytorium. Więc ciężko pracowali. Bardzo ciężko.
„Musieliśmy przeprowadzić wiele badań” – Bahl powiedział Autoblogowi – „ponieważ, szczerze mówiąc, jest to klient, którego nigdy wcześniej nie widzieliśmy w naszych sklepach”.
Ma na myśli to, że tego typu nabywców nie widziano jeszcze u dealerów Toyoty ani nawet Lexusa. A przynajmniej zwykle nie wchodzą zwykłymi drzwiami.
„To klient, jakiego nigdy nie widzieliśmy”.
Brak stałych dealerów. Tylko Lexusa.
Oto główny zwrot akcji. Nie znajdziesz GR GT u standardowego dealera Toyoty w Stanach Zjednoczonych. Nigdy.
Tylko w salonach Lexusa. Będziesz potrzebował przewodnika. Toyota nazywa je GR Meisters.
Ci ludzie to nie tylko sprzedawcy. Towarzyszą ludziom. Od początku do końca. Od dostawy. Bal nazywa ich „przyjaciółmi na całe życie”.
Pomyśl o tym sformułowaniu. Oznacza to, że kupujesz coś więcej niż tylko własność. Kupujesz związek. A relacje wymagają wysiłku.
Sprzedawcy zostaną z niczym
Toyota nienawidzi sprzedawców. Właściwie „nie podoba mi się” to zbyt słabe słowo. Aktywnie chcą blokować osoby, które planują od razu odsprzedać samochód z zyskiem.
„Będzie kontrola” – mówi Bal. Bezpośrednio.
To będzie jak rozmowa kwalifikacyjna. Musisz nie tylko być wystarczająco bogaty, ale także wystarczająco dobry.
Wpływowi blogerzy? Nie waż się cieszyć. Popularność w sieciach społecznościowych Cię nie uratuje, jeśli potrzebujesz tylko zdjęcia przed samochodem. Entuzjaści? Ten, który naprawdę kontroluje? Być może mają szansę.
Nie ma jeszcze dowodów na istnienie wiążących umów o zakazie odsprzedaży, ale nastroje są jasne. Albo go zatrzymaj, albo nie kupuj. Długoterminowa własność to jedyna gra w mieście.
Maszyna stojąca za tą wydajnością
Za tą ekskluzywnością kryje się samochód. Prawdziwy.
Silnik V8 o pojemności 4,0 litra z dwiema turbinami. Wspomaganie hybrydowe włączone. Mówimy o mocy 641 koni mechanicznych. Moment obrotowy? 627 stóp-funtów.
To jest poziom ONW. Pod względem mocy może nawet lepiej.
Ponieważ Toyota nie miała czegoś takiego od czasów LFA, przygotowują się po cichu. W Teksasie istnieje tajne centrum GR Experience. To tutaj sprzedawcy Lexusa uczą się. Aby zrozumieć, jak sprzedać sześciocyfrowy supersamochód z nazwą Toyoty na przodzie.
To jest dziwne. To jest ekskluzywne. I szczerze mówiąc, trochę denerwujące dla tych z nas, którzy po prostu chcieli kupić fajny samochód. Ale Toyota tego nie chce.
Chcą klubu.
Czy uważasz, że to jest sprawiedliwe?
