Szokujące treści z branży motoryzacyjnej: kiedy marki przekroczyły to, co było dozwolone

5

Projekt BMW dzisiaj? Powiedzmy, że to zastanawiające. Ogromne osłony chłodnicy. Agresywne zestawy body. To nowy wektor rozwoju i ludzie po prostu nie wiedzą, co o tym myśleć. Siedzi tam XM Label Red i wygląda jak statek kosmiczny, który rozbił się w centrum handlowym.

Ale szczerze? Nic nowego pod słońcem. Firmy motoryzacyjne zawsze starały się zaskakiwać nas radykalnymi pomysłami. XM nie jest anomalią, ale najnowszym wpisem na długiej liście samochodów, które sprawiły, że zatrzymaliśmy się w miejscu. Zaszokowali nas. Czasami robiły wrażenie, ale rzadko jedno i drugie.

Kiedy supersamochody stają się duże

Lamborghini LM002 (1986)

Pamiętacie, kiedy stworzenie dwumiejscowego „krzyczącego” samochodu było jedynym zadaniem projektantów? Tak. Ale to było wtedy.

Lamborghini wypuściło LM002 i wszyscy oszaleli. SUV-a. Od nich. W 1986 roku wydawało się to niemożliwe. Teraz jest po prostu zwykły wtorek.

Początkowo chcieli kontraktów wojskowych. Próbowali stworzyć „Gepard” dla armii amerykańskiej. Samochód okazał się za ciężki, z silnikiem umieszczonym z tyłu i niewygodną konstrukcją. Zamiast tego armia kupiła Humvee. Co jest logiczne. Jednak Lamborghini posiadało już sprzęt do montażu. Zastosowali zdobytą wiedzę w warunkach cywilnych i zbudowali swój pierwszy prawdziwy pojazd terenowy. Kilkadziesiąt lat później zrobili to ponownie z Urusem, bestią V8 o mocy 600 koni mechanicznych, dzięki której LM002 wygląda jak model konserwatywny.

Ciężarówka, która pożarła Ferrari

GMC Cyklon (1991)

Spójrz na tę ciężarówkę. Wygląda nieszkodliwie, prawda? Niski wzrost. Kwadratowe reflektory. Nie daj się zwieść. To fabryczny hot rod z poważnymi mięśniami pod metalową powłoką.

Podstawą GMC był pickup Sonoma. Wywierciłem silnik, przykręciłem turbinę i wcisnąłem ją do 4,3-litrowego V6. Połączyłem to z czterobiegową automatyczną skrzynią biegów. Wynik? 280 koni mechanicznych z rzędowej szóstki.

Redakcja Car & Driver też w to nie wierzyła. Do ścigania się na torze zabrali Syclone i Ferrari 348TS. Zgadnij, kto wygrał? Ciężarówka. Wykorzystując napęd na wszystkie koła do efektywnego przenoszenia mocy, Syclone z łatwością przedarł się przez Ferrari na ćwierć mili. Nigdy nie spodziewałbyś się, że pickup przegoni włoski samochód sportowy, a tutaj tak jest.

Latający spodek, który zginął

General Motors EV1 (1996)

Startupy mogą grać w zieloną energię i być postępowe. Starzy giganci? Muszą grać ostrożnie. A przynajmniej tak nam się wydawało.

GM zbudował EV1 i wyglądał jak wyjęty z komiksu z lat 50. XX wieku. Gładki. Zamknięta góra. Styl latającego spodka. Pod maską znajdował się silnik elektryczny o mocy 137 koni mechanicznych, ciągnący akumulator o pojemności 16,5 kWh. Tam, gdzie było to możliwe, wykorzystano aluminium i plastik, aby utrzymać wagę na poziomie około 1400 kilogramów. Lekki jak piórko jak na ówczesny samochód elektryczny.

Wyprodukowano jedynie 1147 egzemplarzy. Wynajmowane głównie w Kalifornii i Arizonie. Nie mogę kupić. Po prostu wynajmujesz przyszłość.

Potem przyszedł rok 2003. GM stwierdził, że rentowność jest niemożliwa. Cały projekt został złomowany. Kupujący byli zmuszeni zwrócić swoje samochody. Większość była w odwrocie. Najwyraźniej teorie spiskowe mnożyły się. Kto zabija elektryczny sen, chyba że ktoś ma coś do ukrycia?

Rick Wagoner, były dyrektor generalny GM, nazwał ich zniszczenie swoim największym żalem. Być może miał na myśli aspekt komercyjny. A może coś innego.

Cichy Buick to nie był

Buick GNX (1987)

Buick produkuje sedany. Wygodny. Kupujesz Buicka, bo bolą Cię kolana lub potrzebujesz miejsca na kije golfowe. Sport? Nie waż się mnie rozśmieszać.

Do lat 80-tych.

GM zdecydował, że ich marka premium potrzebuje plakietki, która przestraszy Chevroleta. Regal Grand National rozpoczął się w 1982 roku dzięki sukcesowi w NASCAR. Zaczęło się skromnie: 125 koni mechanicznych z 4,1-litrowego V6. Buick na krótki czas zabił tę nazwę, ale potem przywrócił ją mocniejszą i głośniejszą. Silnik turbo o pojemności 3,8 litra. 200 koni mechanicznych. Wtedy jeszcze większa moc. Zawsze więcej mocy.

W 1987 roku wypuścili GNX. Był szybszy niż Camaro Z28. Szybciej niż prawie wszystko, co było w salonie w tym miesiącu. Ludzie nie spodziewali się, że Buick ich rozwali. Ale on to zrobił. Jeden z najbardziej kolekcjonerskich samochodów, jakie kiedykolwiek zbudowano.