Kimera K39: Duch Lancii z sercem Koenigsegga

20

Radykalne piękno

Kimera zaprezentowała K39 w Villa d’Este. Ostatni weekend. We Włoszech.

Jeśli śledzisz scenę restomod, znasz już tę nazwę. EVO37 był pierwszą, nowoczesną wersją Lancii Rally 037, ostatniego zwycięzcy Rajdowych Mistrzostw Świata z napędem na tylne koła. Potem przyszedł EVO38: większa moc, napęd na wszystkie koła. Ale K39? To zupełnie inna bestia. Radykalne ciało. Silnik skradziony z najszybszych hipersamochodów na świecie.

Jest w tym tylko ślad dziedzictwa Lancii. I tylko podpowiedź. Kanciasty kształt korpusu jest niezwykle wyrazisty. Opływowy kształt oparty na własnej skorupowej klatce z włókna węglowego. Jest przystojny, ale nie to jest najważniejsze. Zasady funkcji tutaj. Aerodynamika to prawo tego samochodu. Spójrz na kaptur. Tam jest głęboki wlot powietrza. Wychwytuje powietrze z ogromnych wlotów powietrza w przednim zderzaku, kierując je wzdłuż nadwozia, ponad dach, i wydmuchuje je w stronę tylnego spojlera. Ten spoiler nie jest przeznaczony dla urody. Regały posiadają wbudowane otwory wentylacyjne.

Teraz spójrz na skrzydła. Wycina się w nich głębokie nacięcia. Umożliwiają ucieczkę gorącego sprężonego powietrza z nadkoli. Inteligentne rozwiązanie. Kimera współpracuje z Dallarą. Faceci, którzy budują samochody IndyCar. Dostosowują aerodynamikę tak, aby powietrze śpiewało. Samochód jest szeroki i mocny. Te ogromne wloty powietrza przed tylnymi kołami to nie tylko agresywny element designu. Chłodzą silnik, zapobiegając jego stopieniu.

Szwedzka furia

Zapomnij o starym schemacie. Modele EVO wykorzystywały zmodyfikowany czterocylindrowy silnik rzędowy o pojemności 2,1 litra z oryginalnej Lancii. K39 robi coś szalonego. Do napędu służy 5,0-litrowy silnik V8 z podwójnym turbodoładowaniem firmy Koenigsegg. Montuje się go za plecami kierowcy. I modli się.

Silnik ten wytwarza 986 koni mechanicznych. Wytwarza moment obrotowy 885 Nm. Na tylnej osi. To nie jest pełny potencjał Jesko – nie zaczynaj ze mną dyskutować o mocy 1600 KM E85. – ale to nie jest konieczne. Kimera ma ważyć zaledwie 2425 funtów. Wykonaj obliczenia samodzielnie. Rezultat będzie przerażający.

To jest specjalne ustawienie. Unikalne oprogramowanie. Zmodyfikowany układ dolotowy. Wzięli nawet turbiny od Agery. Przodek Jesko. Po raz pierwszy Koenigsegg pożyczył silnik innej marce. Może. Mamy nadzieję, że nie ostatni.

Jak sobie z tym poradzić? Siedmiobiegowa manualna. Napęd na tylne koła. Chociaż rozważana jest również sekwencyjna skrzynia biegów. Zawieszenie? Wewnętrzne popychacze. Przód i tył. Taki sam jak EVO38, ale teraz pracuje na granicy możliwości.

Góra

Istnieje również opcja. Jeszcze bardziej szalony.

Wersja K39 z Pikes Peak wygląda absurdalnie dobrze. Rozgałęźniki wystają we wszystkich kierunkach. Tylny spojler dominuje nad wszystkim innym. Kimera chce zabrać ten samochód na Pikes Peak. Datą docelową jest rok 2027. Może później. Czas leci.

Produkcja będzie niewielka. Tylko dziesięć przykładów wyścigów górskich. Wersje uliczne? W sumie niecałe sto sztuk. Nie ma oficjalnej ceny. Pewnie miliony dolarów. Szaleństwo? Może. Ale w przypadku samochodu, który wygląda jak klasyczny włoski sen i brzmi jak szwedzka furia… może to być właśnie to.