777 koni i bez litości: McLaren 788HS

5

McLaren właśnie podniósł kurtynę dotyczącą 788HS.

Limitowana do zaledwie 200 sztuk, to „hardkorowa” wersja 750S, to nie żart. 4,0-litrowy silnik V8 z podwójnym turbodoładowaniem nie tylko przyspiesza szybciej – wytwarza 777 KM, o 37 KM więcej niż jego łagodniejszy brat. Ta dodatkowa moc jest ukryta w podwoziu, które wytwarza o 10% większą siłę docisku niż i tak już zacięty model 765LT.

Przyznajemy, że wymienione konwencje dezorientują wszystkich. Wszystko zaczęło się od modelu 720S w 2017 r., następnie w 2021 r. pojawił się model 765LT, aby pochwalić się swoją dominacją, a następnie model 750S zastąpił oryginał. Teraz 750S otrzymuje własną, agresywną aktualizację.

Polowanie na liczby potęgowe

HS oznacza „High Sport”.

To dopiero trzeci samochód, któremu przyznano tę odznakę, a jego osiągi potwierdzają prestiż. Silnik wytwarza 788 KM. w systemie metrycznym, co wyjaśnia pierwszą część tej niezręcznej nazwy alfanumerycznej. Moment obrotowy pozostaje stały na poziomie 590 Nm.

Jednak utrata wagi jest faktem.

Sucha masa spadła do 2789 funtów. Porównaj to z deklarowanymi 2815 funtami za standardowy 750S. Stał się lżejszy. Szybciej. McLaren twierdzi, że przyspieszenie od 0 do 60 mil na godzinę zajmuje 2,8 sekundy, a od 0 do 124 mil na godzinę w zaledwie 7,0 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi 205 mil na godzinę.

Aby maksymalnie wykorzystać tę moc, wyregulowano mocowania silnika. Firma obiecuje zwiększone zaangażowanie, co oznacza „poczujesz każdą wibrację”. Nową teatralną nutę wprowadza tytanowy układ wydechowy z czterema wydechami.

Zmniejszenie suchej masy to nie tylko liczba. Zmienia to sposób prowadzenia samochodu w zakrętach.

Ostre hamowanie

Zawieszenie pozostaje dziwnie pomysłowe.

McLaren nadal wykorzystuje ukośne przewody hydrauliczne pomiędzy amortyzatorami zamiast tradycyjnych stabilizatorów. System oczywiście został przekonfigurowany. Prześwit przedni spadł o 0,2 cala. Samochód jeszcze mocniej naciska na asfalt.

Ale główną nowością są hamulce.

Firma przenosi węglowo-ceramiczne tarcze ze swojego flagowego hipersamochodu Senna i łączy je z sześciotłoczkowymi zaciskami z kutego aluminium. A potem pojawiły się koła.

Po raz pierwszy w tej ofercie dostępna jest centralna blokada kół.

Aerodynamika podąża za tym trendem. W całym modelu zastosowano agresywne włókno węglowe. Kanał w kształcie litery S na masce kieruje powietrze nad dachem i na zewnątrz przez masywne tylne skrzydło, które jest teraz zamontowane wyżej. Ostry splitter spotyka się z dyfuzorem inspirowanym designem Formuły 1. Razem spychają samochód na ziemię.

Końcowy akord?

Wszystko w środku jest znajome.

Dostępna jest nowa konsola środkowa z włókna węglowego. Fotele posiadają unikalny perforowany wzór. Emblematy HS są obecne na każdym kroku, wszyte w zagłówki. Tabliczka zaznacza Twoje miejsce w ograniczonym klubie liczącym 200 właścicieli.

Równy podział. Sto przegródek. Sto kabrioletów.

Każdy samochód zostanie spersonalizowany przez McLaren Special Operations, co wyjaśnia milczenie w kwestii ceny. Można bezpiecznie założyć, że jest ona znacznie wyższa od ceny początkowej modelu 750S wynoszącej 755 100 dolarów, a prawdopodobnie znacznie wyższa.

McLaren nazywa ten model ostateczną ewolucją.

Koniec ery V8. Następca może pojawić się w 2028 r. po przekształceniu w wyniku fuzji z brytyjskim start-upem Forseven pod nowym właścicielem Abu Zabi. Dni silnika V8 są policzone, ale ten model? Jest głośna, wyluzowana i ani trochę nie przejmuje się przyszłością.

Czy to już nadmiar rozwiązań inżynierskich? Prawdopodobnie.

Ale o to właśnie chodzi.