Jak mechanik wydał 6000 funtów na zbudowanie prawdziwego Cozy Coupe Little Tikes

12

Wszystko zaczęło się od żartu. Przynajmniej tak myślał John Beatmead, odwiedzając swój warsztat w Ambrosdon w Anglii. Jest właścicielem Attitude Autos, warsztatu dostosowywania i renowacji samochodów. Najczęściej pracuje na zabytkowych korpusach stalowych. Ale w 2013 roku chciał czegoś lżejszego. Ciekawy fakt.

Zobaczył małe Tex Comfort Coupe. Wiesz o czym mówimy. Czerwony. Żółty. Plastikowy. Zabawka dla dzieci.

Bitmead widział ją zaledwie tydzień przed wyjazdem. Przyjaciel musiał mu wyjaśnić tę koncepcję. Kiedy ten obraz pojawił się w jego głowie, nie było już odwrotu. Nie zaczął budować samochodu dla małych dzieci. Planował stworzyć działającą wersję tej kultowej dziecięcej zabawki.

Proces montażu i charakterystyka silnika

Dał sobie miesiąc.

Rzeczywistość go dopadła. Ten projekt trwał 17 kolejnych tygodni.

Bitmead wydał na materiały około 6000 funtów. Odpowiada to dzisiejszej cenie 3800 dolarów. Nie dotyczy to jego twórczości. Podstawą nie była jednak plastikowa obudowa. Był to Daewoo Matisse. To jest hatchback Chevrolet Spark sprzedawany w USA. Pozbawił go wszystkiego, co niepotrzebne. Zachowanie tylko ramy.

Crazy Coupe napędzany jest silnikiem o pojemności 0,8 litra. Moc przenoszona jest poprzez manualną skrzynię biegów. Są 2 miejsca. Drzwi. Wszystko jest jak w oryginalnym plastikowym modelu.

Zimowa jazda w Wielkiej Brytanii

Oryginalne Cosy Coupe nie miało szyby. Brak szyby. Brak grzejnika.

Bitmead dodał własne zwroty akcji do tego projektu.

“Nie dodajemy szkła tylko dlatego, że jest praktyczne. Chciał prawdziwych wrażeń.” Wynik? Jazda w temperaturze -2 stopni Celsjusza (28 stopni Fahrenheita). Lodowate zimno. Brak ogrzewania.

„Kiedy na zewnątrz jest -2 stopnie Celsjusza [28 stopni Fahrenheita], a my nie włączamy ogrzewania, czasami żałuję swojej decyzji” – mówi Bitmead.

Samochód nie stał długo na ulicy. Zabawa pokonuje odmrożenie.

Stan prawny i zastosowanie praktyczne

Czy plastikowe samochody są legalne na brytyjskich drogach? Tak.

Crazy Coupe przeszło kontrolę. Jest dopuszczony do użytku na drogach publicznych. Bitmead w swoim krótkim życiu przejechał nim 5000 mil. 8047 kilometrów czystej przyjemności.

Nie tylko jeździł po mieście. Zabierał go na imprezy charytatywne. Dla dzieci. Spodziewano się reakcji. Dzieci były zachwycone. Dorośli też. Cozy Coupe jest popularne w USA, ale cieszy się kultem także w Wielkiej Brytanii.

Bitmead był moim wujkiem. Nie ojciec. Dlatego nigdy wcześniej nie kupił go swojemu siostrzeńcowi. Nie było takiej potrzeby. Musiał go zbudować dla siebie.

Maszyna nadal pracuje. Silnik nadal działa. Każdy kilometr wywołuje ten sam uśmiech.

Po co garaż, skoro nie można w nim się bawić?

Szalona ekonomia

Oficjalne ograniczenie prędkości wynosi 75 mil na godzinę. Beatmeed osiągnął maksimum i osiągnął 80 mpg w obliczeniach grawitacyjnych, ale Crazy Coupe nie zostało zbudowane tak, aby dominować na autostradzie. Aerodynamika jest gorsza niż cegła. Bitmeed nawet nie ustawił biegu na piąty etap. Samochody po prostu nie mogą przecisnąć się w powietrzu. Dzięki temu pozostał na czwartym biegu. Średnia ekonomia wynosiła około 30 mpg. Moc jest znikoma. Czas przyspieszania od 0 do 60 mil na godzinę to spokojne 17 sekund. Jest to czasochłonne, nieefektywne i powoduje marnowanie dużej ilości gazu ziemnego.

Dlatego jest wystawiony na sprzedaż.

Bitmeed ma nową obsesję. Ukończenie szalonej przyczepy kempingowej z motywem Rodziny Addamsów wymaga pieniędzy. Sprzedaż coupe to zło konieczne. „Jest mi bardzo, bardzo przykro, że to już koniec” – przyznaje Bitmead. „Nie wiem jeszcze, czy to właściwa decyzja, ale należy ją podjąć”.

To smutna sprawa. Jedna ikona zastępuje inną.

Miniaturowy model na asfalcie

Bitmeed nie jest jedynym szaleńcem zamieniającym plastik w stal. Niektóre zabawki Hot Wheels różnią się od skali 1:64 i są wyposażone w pełnowymiarowe opony. W 35. rocznicę istnienia marki coupe Twin Mill przeżywa swój moment świetności. Główną rolę gra gwiazda filmu „Remont” Chip Fose. W rezultacie powstała futurystyczna, dziwnie wyglądająca bestia z dwoma silnikami. Jest głośny. To przesada. Jest to dokładnie taki rodzaj zachowania, jakiego można oczekiwać od osoby dorosłej bawiącej się samochodzikami.