Nadal nie jestem do końca przekonany. Nie w tym sensie, że DS 4 uzasadnia swoją zawyżoną cenę na papierze. Ale ten styl? Trudno się z nim kłócić. Konkurenci oddaliby wszystko za taką obecność. A na rynku brytyjskim, na którym tanie chińskie samochody elektryczne dobijają, ta przewaga premium może być jedyną ratunkiem dla marek takich jak DS. Bardzo jestem ciekaw, czy wytrzyma chaotyczne tempo życia fotografa.
Przebieg: 1161 mil. Zużycie: 44,0 mpg.
Tu jest prawdziwa intryga. To nie jest kolejny hatchback klasy premium z Francji. Stary znak „DS” nawiązywał do Déesse, francuskiego słowa oznaczającego „boginię”. To wysoka poprzeczka, prawda?
Samochód był już testowany w naszym teście porównawczym Mazda vs Tesla. Dobrze radzi sobie z presją. Pod maską zastosowano platformę EMP2, która stanowi podstawę Peugeota 5008 i większości modeli Stellantis. Ten sam system hybrydowy. Ta sama baza. Ponieważ Citroën i Vauxhall korzystały z podobnych jednostek, DS musiał się wyróżniać. Należało uzasadnić cenę 41 250 funtów, biorąc pod uwagę wszystkie opcje.
To stawia numer 4 w elitarnym klubie. Kosztuje więcej niż większe pojazdy elektryczne Mazdy i Tesli, które testowaliśmy razem z nim.
Wizualizacja, która krzyczy premium
Pierwsze wrażenie jest ważne. A wizualnie DS 4 przenosi wszystko do maksimum. Nasz samochód testowy jest wykończony w kolorze Pearl Crystal White z czarnym dachem Perla Nègre i 19-calowymi felgami aluminiowymi Sapporo. Styl podkreślają efektowne, zygzakowate światła do jazdy dziennej. Samochód ma kanciaste linie z subtelnym ukłonem w stronę języka stylistycznego Audi, ale ma o wiele więcej blasku.
Napis „DS AUTOMOBILES nr 4” na pokrywie bagażnika wygląda źle. BYD rozumie to lepiej: mniej znaczy więcej.
Pomimo tego błędu w brandingu, wygląd zewnętrzny pozostaje atrakcyjnym elementem. Wnętrze spełnia swoje obietnice. Łączy w sobie dyskretną brązową skórę Nappa z diamentowymi szwami i błyszczącym czarnym tworzywem sztucznym. Ten ostatni zawsze wygląda zjawiskowo podczas wręczania kluczy. Ale nie zawsze tak się dzieje. Zadrapania są nieuniknione. Zobaczmy, jak długo potrwa to konkretne wykończenie.
Salon jest usiany elementami imitującymi metal. Powtarzający się wzór rombów tworzy specyficzną dla marki atmosferę Art Deco. Sprawia wrażenie znacznie bardziej luksusowego niż inne hatchbacki Stellantis.
Praktyczny kompromis dla fotografa
Przesiadka z Nissana Qashqai na francuskiego hatchbacka nie wydaje się oczywistym posunięciem dla fotografa obciążonego dużym sprzętem. Mój ekwipunek zajmuje dużo miejsca. Jednak przemyślane planowanie wypełnia tę lukę. DS spełnia moje wymagania. Istnieje mocniejszy argument: hybrydowy układ napędowy z benzyną. Lepiej sprawdza się w moich długich podróżach niż samochód elektryczny czy nawet hybryda typu plug-in (PHEV).
Nasza pierwsza sesja zdjęciowa wymagała podróży z Essex do Leicestershire i z powrotem. Czy na pewno chcesz zaplanować trasę dla samochodu elektrycznego na taki dystans? Zdecydowanie nie.
Na razie DS radzi sobie ze wszystkimi oczywistymi wymaganiami stawianymi maszynie do długiego testu.
Zawieszenie jest miękkie. System hybrydowy jest responsywny. Zużycie paliwa jest dobre. Kiedy już dostosujesz się do niektórych dziwactw – takich jak umieszczenie przycisków okiennych wysoko na drzwiach lub podłokietnika w postaci wąskiego paska skóry – wnętrze zacznie się sklejać. Emanuje atmosferą luksusu.
Fotele zapewniają doskonałą pozycję siedzącą. W bagażniku mieści się większość mojego sprzętu fotograficznego. W kabinie jest mnóstwo schowków na filiżanki kawy i kanapki ze stacji benzynowej.
Zawiera DS 4 Hybrid E-Tense Etoile Nappa
Model: DS 4 Hybrid E-Tense Nappa
Testowano od: czerwca 2026 r
Cena nowego: 37 815 GBP
Opcje: Dach metaliczny/czarny (945 GBP), pakiet Absolute Comfort (1600 GBP), pakiet Tech (650 GBP).
Układ napędowy: 3-cylindrowy silnik benzynowy typu Mild Hybrid o pojemności 1,2 litra.
Moc: 134 KM / 230 Nm.
Emisja CO2: 117 g/km.
Grupa ubezpieczeniowa: 24 (koszt: 1116 GBP).
Przebieg: 1161 mil przy 44,0 mpg.
Problemy? Jeszcze nie. DS 4 Hybrid trzyma linię. Jest stylowa. To ekonomiczne. Zobaczymy, czy to wystarczy, aby konkurować na rynku, który szybko zmierza w stronę budżetowych samochodów elektrycznych. Będę kontynuować podróż.























