Test 1600 KM: Wrażenia hipersamochodu o mocy 1600 KM. w Goodwood

10

Syrena alarmowa zawyła przenikliwie o 4:30 rano. Dźwięk jest bezkompromisowy. Przed Festiwalem Prędkości w Goodwood, w którym w tym tygodniu wezmą udział tysiące ludzi, czeka 250 mil trudnej drogi. Ale idę wcześniej, zaledwie dzień przed głównym wydarzeniem. Moim celem jest następny utwór. Randka o mocy 1600 koni mechanicznych.

Tak. Szesnaścieset.

Prowadzę pierwszy samochód testowy naszej edycji: nowy elektryczny samochód sportowy. Instalacja z trzema silnikami. Surowa moc. Festiwal Prędkości stał się de facto miejscem startu nowych samochodów o wysokich osiągach. Tam odbywa się ich publiczna premiera. Oczywiście. Producenci samochodów budują swoje zapowiedzi medialne wokół tego spektaklu. Potrzebują oczu przyklejonych do tego metalu. Potrzebują hałasu. A teraz mają tłumik o mocy 1600 KM, który czeka na uwolnienie.

Dlaczego liczba 1600 KM jest ważna?

Po co zaczynać od tak absurdalnej liczby? Określa kontekst tego, czym właściwie jest ten samochód. On jest nie tylko szybki. Jest ekstremalny.

O hipersamochodach elektrycznych często mówi się pod kątem momentu obrotowego i wydajności. Ale 1600 KM – tu nie chodzi o wydajność. Chodzi o fizykę. Chodzi o to, czy kierowca przeżyje pierwsze dziesięć sekund. Miejsce, Goodwood, jest głośne, zatłoczone i historyczne. Samochód jest cichy, nowy i potencjalnie niebezpieczny.

Istotą jest właśnie ten kontrast. Przywozisz maszynę bijącą rekordy do miejsca, które honoruje te rekordy.

Gdzie jest silnik o mocy 1600 KM? spotyka się z asfaltem

Nie jeździmy jeszcze drogami publicznymi. Jesteśmy na torze. W tym miejscu guma styka się z drogą, dosłownie. Konfiguracja składająca się z trzech silników oznacza, że ​​dostarczanie mocy w niczym nie przypomina tej zapewnianej przez silniki spalinowe. Żadnych opóźnień. Bez przełączania. Tylko siła.

Jak oceniasz samochód w pięć minut, jeśli ma moc małej rakiety? Nie ma mowy. Naprawdę. Po prostu to czujesz. Opierasz samochód w zakrętach i masz nadzieję, że opony będą podążać za Twoimi wskazówkami. Dodajesz gazu do podłogi i obserwujesz, jak liczba na desce rozdzielczej skacze. 1600 KM – taki jest tytuł. A doświadczenie jest rzeczywistością.

Jaki samochód to potrafi? Konfiguracja trójelektryczna wskazuje na skupienie się na wektorowaniu momentu obrotowego. Niezależne sterowanie każdym kołem? Może. Umożliwiłoby to manewry sprzeczne