Ferrari przygotowuje się do wejścia na rynek pojazdów elektrycznych z modelem Luce, którego premiera zaplanowana jest na około 2028 r. Oznacza to znaczącą zmianę dla kultowego włoskiego producenta samochodów, znanego z wysokowydajnych silników benzynowych. Luce będzie czteromiejscowym samochodem i choć Ferrari nie nazywa go wprost SUV-em, oczekuje się, że będzie miał kształt przypominający grand tourera do Purosangue, samochodu, który trudno sklasyfikować, mimo że jest sprzedawany jako SUV.
Wydajność i moc
Luce otrzyma wysokowydajny elektryczny układ napędowy. Ferrari twierdzi, że czterosilnikowy układ generuje co najmniej 1000 koni mechanicznych, zapewniając napęd na wszystkie koła, przy czym każdy silnik jest niezależnie sterowany, co zapewnia optymalną przyczepność i prowadzenie. Przyspieszenie zaprojektowano tak, aby było agresywne, a deklarowany czas od 0 do 100 km/h wynosi 2,5 sekundy. Biorąc jednak pod uwagę osiągi konkurentów, takich jak Lucid Air Sapphire (który podczas testów osiągał prędkość 0–96 km/h w 1,9 sekundy), szacunki Ferrari mogą być ostrożne.
Rezerwa mocy i ładowanie
Luce będzie wyposażony w akumulator o pojemności 122 kWh, który będzie zapewniał szacunkowy zasięg około 530 kilometrów w europejskim cyklu WLTP. Rzeczywiste liczby EPA w USA będą prawdopodobnie bliższe 250 mil, co odzwierciedla bardziej rygorystyczne standardy testowania.
Wnętrza i projektowanie
Aby stworzyć luksusowe wnętrze, Ferrari współpracuje z LoveFrom, firmą projektową założoną przez Jony’ego Ive’a z Apple. Spodziewaj się materiałów najwyższej jakości, takich jak skóra, a także innowacyjnych detali, takich jak kubełkowe fotele ze szkła i aluminium oraz fizyczne aluminiowe przełączniki obsługujące kluczowe funkcje. System informacyjno-rozrywkowy będzie prawdopodobnie miał estetykę wyraźnie inspirowaną Apple, łącząc cyfrowe wyświetlacze z fizycznymi wskaźnikami.
Cena i dostępność
Oczekuje się, że cena Luce zacznie się od około 500 000 dolarów, co plasuje ją powyżej Purosangue w ofercie Ferrari. Oficjalne szczegóły cenowe zostaną opublikowane bliżej premiery samochodu w 2028 roku.
Przejście na napęd elektryczny to wielka sprawa dla Ferrari: Firma od dawna opierała się samochodom elektrycznym, ale presja rynkowa i zaostrzające się przepisy dotyczące emisji zmusiły ją do zmiany. Luce stanowi ryzyko, ponieważ Ferrari musi zrównoważyć swoje dziedzictwo czystych osiągów z wymaganiami ery elektrycznej. Czas pokaże, czy uda mu się zachować swoją tożsamość, wdrażając elektryfikację.























